Przez lata przyzwyczailiśmy się do diagnoz „tekstowych” i „liczbowych”, w których rzeczywistość mieszkańców zamknięta jest w tabelach Excela i uśrednionych wynikach ankiet. Dziś, patrząc na ewolucję naszych wspólnot, widzę, że to nie wystarcza.
Potrzebujemy nowego „szkiełka i oka”, które potrafi widzieć także „czucie i wiarę”. Szukając znalazłem – poniżej kilka zdań o antropologii wizualnej. Rzecz jest o narzędziu, które w lokalnych politykach społecznych i kulturalnych pozwala uchwycić to, co często pozostaje niewidoczne w tradycyjnych badaniach: emocje, nieformalne więzi i pozawerbalne manifestacje kultury.
Antropologia wizualna narodziła się ok. 160 lat temu wraz z narodzinami fotografii. Została tak nazwana ok. 60-65 lat temu. Myślę jednak, że jej czas nadszedł dopiero teraz.
Czytaj dalej